poniedziałek, 26 listopada 2007

Trudne początki... Notariusz (1-sze podejście)

Na dzisiaj przypadał termin podpisania "przedwstępnej umowy sprzedaży" u notariusza.
Musieliśmy jednak odwołać spotkanie.
Nasz Ulubiony Sprzedawca tak strasznie nalegał na jak najszybsze podpisanie umowy, że - nauczeni doświadczeniem - postanowiliśmy dać sobie jeszcze kilka dni do namysłu. Czego, jak czego, ale domów nie powinno się kupować w pośpiechu.

Ponadto mieliśmy niewyjaśnioną sytuację z bankiem i kredytem. Oczywiście dortadcy kredytowi zapewniali nas, że mamy pełną zdolność kredytową itd., ale - ponownie nauczeni doświadczeniem - postanowiliśmy najpierw wyklarować naszą sytuację kredytową, a dopiero potem podpisywać umowę, której skutki będziemy odczuwać przez kolejne 25 lat (minimum).

sobota, 24 listopada 2007

wtorek, 20 listopada 2007

Trudne początki... Nowy projekt.

Moje urodziny :)

Dzięki modelowej współpracy pomiędzy Panią Kasią i studiem atelier7 udało się na czas przygotować i dostarczyć plany zmian. Co prawda budowlańcy tak się rozpędzili, że wymurowali ścianę tam, gdzie powinny być drzwi do WC, ale nie bądźmy drobiazgowi.

Zacznijmy od piętra, bo to udało nam się wybitnie.


Pierwsza zmiana: z jednej z sypialni, która wydawała nam się dość ciemna (jedno okno wychodzące na północny-zachód) postanowiliśmy zrobić dwa praktyczne pomieszczenia: garderobę bez okien (ponad 7m2 - whow!) oraz gabinet do pracy (10m2 - tyle teraz to ma nasza małżeńska sypialnia :). Co ciekawe, udało się to zrobić tak, że wejście do garderoby prowadzi przez dużą łazienkę - dokładnie takie samo rozwiązanie mamy w naszym aktualnym mieszkaniu i jest ono nadzwyczaj praktyczne.

Druga zmiana: czy w dużej łazience nie powinno być miejsca na wannę i prysznic jednocześnie? Przecież nie będziemy napuszczać wody do wanny przed codziennym wyjściem do pracy! Kolejne przeoczenie młodych architektów: dwie łazienki i w obu wanny. Na szczęście i z tego kalamburu - dzięki pomysłowości Pani Kasi - udało się wybrnąć. Szczegóły na planie powyżej.

Trzecia zmiana: mikroskopijną garderobę postanowiliśmy przerobić na pralnię i suszarnię. Jeśli ktoś suszy swoją bieliznę w salonie lub na niezliczonej ilości sznurków w łazience - z pewnością doceni to rozwiązanie. Drzwi oczywiście będą od strony hallu.

Wróćmy teraz na parter:


Zmiana czwarta: słupka niestety nie udało nam się wyeliminować, ale pozbyliśmy się wszystkich zakamarków i labiryntów na dole: usunęliśmy ze środka szafy i mały WC-cik (nie chcieliśmy, aby był centralnym punktem domu). Oczywiście ubikacja dla gości i miejsce gdzie można umyć ręce jest potrzebne na każdej kondygnacji, dlatego przewidzieliśmy dla niego miejsce zmniejszając pomieszczenie gospodarcze.

Zmiana piąta: Pani Kasia pozbawiła kuchnię wszelkich ścian odgradzających ją od jadalni. Kuchnia ma być otwarta na jadalnię!

Zmiana szósta i znów pomysł Pani Kasi: powiększamy wiatrołap tak, aby licował się ze ścianą kuchni. Oczywiście ściana wiatrołapu będzie wykonana ze szkła (tak jest w oryginalnym projekcie). Aby jednak można było skorzystać z piętra, schody muszą zostać na dole "zakręcone".
Wyszło całkiem nieźle, ale i tak czekamy na ostateczną aranżację wnętrz. Dopiero po umiejscowieniu kominka i zaprojektowaniu środka domu będziemy mogli stwierdzić, czy będziemy posiadać dom naszych marzeń.

sobota, 17 listopada 2007

piątek, 16 listopada 2007

(Wcale nie) trudne początki... EIB.

Inteligentny budynek... To bardzo szeroki temat. I bynajmniej nie chodzi nam o to, ze zamieszka w nim (przynajmniej na początek) dwoje inteligentnych ludzi. :)))

Na budowie spotkaliśmy Pana Grzegorza - elektryka. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu Pan Grzegorz okazał się ogromnym miłośnikiem inteligentnych budynków i zadeklarował chęć zaprojektowania i wykonania takiej instalacji.
Przynajmniej tutaj będziemy mieli z górki.

Przygotowaliśmy specyfikację wymagań i czekamy na aranżację wnętrz, aby móc rozpocząć fazę projektowania. Jeśli kogoś interesuje ten temat to zapraszamy na początek do odwiedzenia kilku stron internetowych:



Z ostatniej chwili: dla EIB postanowiliśmy założyć osobny blog. Zapraszamy zatem do jego śledzenia:
http://eib.zrodlana.com/

czwartek, 1 listopada 2007